Poezja wróci do tego, czym była na początku, to jest zanim zredukowano jej pole działania do książek, do słowa pisanego. Krajobraz medialny w sposób totalny zaoferuje poetom różne formy docierania do odbiorcy, w tym oczywiście również audio. Jedni przygotują te wersje nieźle, inni całkiem kiepsko, ale będą też tacy, którzy opublikują audio swoich wierszy w formie, która da się porównać z ekskluzywnie wydanym tomikiem na czerpanym papierze i w introligatorskiej oprawie. Tych ostatnich zapraszam do współpracy – nagram Wasze czytanie, udźwiękowię, dobiorę odpowiednie tempa, podkreślając ich rytm, a warstwami muzycznymi i/lub ambientowymi wzmocnię przekazy i doważę ciężar słowa.