Przygotowania do sesji muzycznej w sierpniu
Odwiedził mnie dziś młody, bardzo obiecujący warszawski band, którego dwa utwory będę nagrywać w sierpniu. Poznaliśmy się, porozmawialiśmy o inspiracjach, a w tym kontekście także o sprzęcie, którego użyjemy, no i zaplanowaliśmy wstępnie kształt tej sesji. Tak się zagadaliśmy przez trzy godziny, że zapomniałem zrobić zdjęcie. Wpis leci bez ilustracji. Ale nadrobimy to zaniedbanie, bo wpadną jeszcze raz zanim zaczniemy nagrania.